Współpraca UMK z Europejską Agencją Kosmiczną.

ESA_LOGO.svg
Wydział Chemii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika podpisał umowę z Europejską Agencją Kosmiczą na mocy której ma opracować motedę analizy zanieczyszczeń organicznych satelitów. Poza tym UMK będzie koordynować analizy labolatoryjne w dziesięciu labolatoriach w europie.

Całość projektu ma zostać opracowana według standardów ECSS. Sprzęt jaki ESA wypożyczyła wydziałowi Chemii UMK wart jest prawie 1,5 mln zł. Badania przeprowadzane będą w Labolatorium Wydziału Chemii.

Rozpoczęcie współpracy ma przynieść nie tylko korzyść Agencji Kosmicznej. Jest to także okazja dla studentów by Ci mogli zdobyć doświadczenie naukowo-badawcze jeżelic hodzi o sektor kosmiczny. Jest to takżę okazja dla poszerzenia oferty dydaktycznej na wydziale Chemii UMK.

Odsłonięto dwie nowe katarzynki. Michał Kwiatkowski i Piotr Głowacki w alei sław Torunia.

Zdjęcie z Kolarzem i Aktorem chciał mieć praktycznie każdy.

Tak więc, Aktor ze świetlaną przyszłością, po którego zgłaszają się najwięksi reżyserzy polskiego kina – Piotr Głowacki, i najlepszy na świecie kolarz – Michał Kwiatkowski doczekali się swoich katarzynek w piernikowej alei sław.

Do zasłoniętych jeszcze wtedy katarzynek prowadził po schodach dworu artusa czerwony dywan, a każda z osobistości przyszła na ceremonie ze swoim wsparciem. Piotr Głowacki poza rodziną miał także swoich wiernych fanów z rodzinnej okolicy Lelewela, którzy wywiesili przez barierkę transparent. Michał Kwiatkowski natomiast miał towarzystwo w osobie kolegów z klubu TKK Pacific.

Na Aktora, Piotra Głowackiego czekała poza tym specjalna niespodzianka – zespół Baby Jagi, w któym aktor zaczynał swoją karierę zatańczył specjalnie dla niego, a jego partnerka z tamtych lat odczańczyła ukłąd choreograficzny który ćwiczyli kilkanaście lat temu.

Wybierz swobodę jazdy i wypożycz samochód!

Męczy Cię już jazda komunikacją miejską, w której albo nie ma gdzie usiąść, albo jest tak spóźniona, że nie zdążysz w dane miejsce? Chyba większość z nas zna ten ból. Jazda komunikacją to nic przyjemnego, a zwłaszcza w roku szkolnym. Wszyscy się przepychają, jakby to miało w czymś pomóc lub coś przyśpieszyć. Dlatego postanowiłem poszukać jakiejś wygodniejszej alternatywy transportu, aby móc przemieszczać się po mieście. Przeszukałem w tym celu chyba cały internet, aż natrafiłem na firmę, która oferuje wypożyczenie samochodów. Nie wiedziałem, szczerze mówiąc, że w naszym mieście są takie firmy, a jednak. Ze wszystkich tego typu firm, jedna najbardziej przykuła moją uwagę. Wypożyczalnia samochodów Toruń Krispol Rent a Car, to firma istniejąca na toruńskim rynku od kilku lat. Wybór padł na nich, ponieważ znacznie lepiej wypadają cenowo przy konkurencji. Opinie wystawione przez klientów też były o wiele lepsze niż u innych. Postanowiłem więc wypożyczyć u nich auto na cały tydzień. Krispol wypożycza swoje samochody na czas określony indywidualnie przez każdego klienta, a im dłuższy czas wynajmu, tym niższa cena. Jazda tym autem naprawdę sprawia przyjemność, nie musimy się martwić o to, czy zdążymy na dane spotkanie, czy będę musiał dużo jeszcze przejść pieszo żeby trafić do celu. Tu nie ma takich problemów. Autem dojedziemy praktycznie w każde miejsce. Nie musimy się martwić o to, że nie będziemy mieli gdzie usiąść, czy też o to że nasz transport się spóźni. Sami decydujemy o wszystkim. Czysta swoboda.
Wypożyczalnia aut Toruń Krispol posiada w swojej ofercie również wynajęcie samochodu wraz z kierowcą. Jest to doskonałe rozwiązanie dla osób, które np. nie mają jak się dostać na lotnisko lub z niego wrócić. Oferują również wynajęcie samochodu do ślubu.
Widać, że Krispol podchodzi bardzo profesjonalnie do swojej pracy, wszystkie ich auta są ubezpieczone, więc klient nie musi wykupywać dodatkowego ubezpieczenia na czas wynajmu.
Jazda komunikacją miejską nie umywa się przy jeździe wypożyczonym samochodem. Polecam wszystkim, kto tylko ma możliwość wypożyczenia auta. Ja z pewnością jeszcze nie raz skorzystam z ich aut.

Informatyk godny polecenia!

Nie wiem jak to się dzieje, ale za każdym razem jak mam jakąś prezentacje na studia psuje mi się komputer. I jak to ja, zawsze zapomnę zapisać potrzebne rzeczy na jakimś przenośnym dysku. Takiej awarii jeszcze nie było. Teraz komputer w ogóle nie chciał się uruchomić.

Zawiodłem się bo poprzednio byłem u pierwszego lepszego informatyka i powiedział, że nic już się nie będzie działo. Tym razem postanowiłem poszukać jakiejś bardziej doświadczonej firmy informatycznej.
Szperając trochę w internecie, natknąłem się na serwis komputerowy Toruń, który z tego co widać po opiniach klientów, cieszy się dosyć sporym powodzeniem wśród firm tej branży.
Stwierdziłem, że nie ma na co czekać, zapakowałem laptopa do auta i pojechałem do nich. Serwisant od razu zajął się moim komputerem, po wcześniejszym wypytaniu co i jak się stało. Powiedziano mi, że komputer będzie do odbioru jutro lub pojutrze, ale w tej kwestii będą się kontaktować.O dziwo zadzwonili już na drugi dzień, jakoś po 15. Okazało się, że w moim laptopie był jakiś problem z baterią. Na szczęście informatycy z serwisu naprawili tą usterkę i wszystko działa jak należy!

Naprawa komputerów Toruń to dla wielu temat rzeka, lecz ja już znalazłem serwis komputerowy do którego będę chodził z usterkami.

W końcu znaleziono Audi które zjechało do Wisły w styczniu.

Pomógł w tym wyjątkowo niski stan Wisły.

Pod taflą rzeki widoczna była biała maska samochodu. Funkcjonariusz który odkrył znalezisko od razu skojarzył że jest to auto ze styczniowego zdarzenia.

Dla przypomnienia w styczniu dyżurny komisariatu odebrał telefon, z którego wynikało że białe Audi zaparkowane na Bulwarze Filadelfijskim zostało skradzione. Jednak postanowił on wezwać właściciela na komendę, bo zeznania świadków były nieco inne. Okazało się że Auto zjechało do Wisły po czym przepłynęło około 100 metrów i utonęło. W identyfikacji pomogła tablica rejestracyjna która odpadła z samochodu kiedy ten przecinał żywopłot.

Po tym zdarzeniu auta szukano kilka dni, a w tym celu wykorzystano specjalistyczny sonar. Wtedy jednak nie udało się odnaleźć samochodu.

Teraz jednak gdy z powodu upałów stan Wisły jest wyjątkowo niski, samochód udało się zlokalizować. Niewiadomą pozostaje jednak czy samochód w ogóle zostanie wyciągnięty, a jeżeli w ogóle to kiedy to nastąpi.

Postępowanie w tej sprawie zostało jednak już zakończone, gdyż nie było wystarczających danych uzasadniających popełnienie wykroczenia przez właściciela auta.

Remont dworca głównego w Toruniu. Zakrywają zabytkowy sufit.

I to mimo jego dość przyzwoitego stanu. Mieszkańcy uważają że powinien zostać on odnowiony i widoczny w ukończonym dworcu. Ludzie chcieliby aby remont dążył do jak największego odtworzenia detali zabytkowego dworca. Zamiast tego można dostrzec jak w hali dworca pojawia się sufit podwieszany.

Wydział Inwestycji i Remontów UMT nadzorujący rewitalizację uspokaja że oryginalny sufit nie może zostać odsłonięty ze względu na instalacje jakie będą tamtędy przebiegać. Zamiast tego metr niżej powstanie sufit odwzorowujący dokładnie ten oryginalny.

Obecnie na dworcu wykonywana jest gruntowna modernizacja. Odnowiona zostanie elewacja i zabytkowy strop, natomiast wnętrze budynku będzie nowoczesne – dworzec dostanie ruchome schody i windy. Do tego dochodzą przeszklone pomieszczenia na peronach i świetlik dachowy. Tak więc całkiem przyzwoicie – w końcu powiew nowoczesności w Toruniu.

Na przestrzeni wokół dworca powstają przestrzenie parkingowe. Do tego wyremontowany został budynek poczty dworcowej w którym teraz znajduje się hostel

Problemów z sygnalizacją przy placu NOT i Teatralnym ciąg dalszy. Rozwiązania dalej nie widać.

Czy magistrat postara się w końcu o zakończenie problemu?

Mieszkańcy zaczynają się już niecierpliwić, a problem jak pozostał tak dalej męczy zarówno kierowców jak i pieszych i rowerzystów. Tworzą się przez to korki, a to skłania i zachęca niektórych do nieprzepisowej jazdy.

Cierpią na tym osoby pracujące i mieszkańcy budynków ściśle przyległych do toruńskiej starówki. Światła na przejściu dla pieszych działają w taki sposób, że piesi muszą czekać po kilka minut od momentu czerwonego światła dla samochodów do pojawienia się zielonego dla nich.

Piesi niecierpliwią się przez co podejmują ryzyko i przechodzą nieprzepisowo „na czerwonym”. Przez sygnalizacje tracą także kierowcy, a szukanie alternatywnych dojazdów nie zawsze skutkuje szybszym czasem przejazdu. Wydział Gospodarki, który zarządza ruchem twierdzi natomiast, że problem da się rozwiązać poprzez przesterowanie sygnalizacji.

Oczywiście urzędnicy nie śpieszą się ze wszystkim i jak do tej pory zlecono wykonanie audytu, który dopiero nastąpi. Trzeba tutaj także wspomnieć że do końca dobiega pierwsza cześć realizacji projektu BiT City. Poza rzeczonym audytem niestety jak na razie nic nie wiadomo, a urzędnicy kręcą głowami w geście niewiedzy, kiedy pyta się ich o termin rozwiązania całego drogowego bubla przy placach NOT i Teatralnym.

Tak więc pewnie w tym przypadku na rozwiązanie poczekamy i to nie mało, trzeba niestety uzbroić się w cierpliwość, zacisnąć zęby i spróbować tymczasowo dostosować się do warunków na drodze.

Ustawa śmieciowa. Co przyniosła i zmieniła po dwóch latach od wprowadzenia?

Mimo iż coraz lepiej idzie nam z segregacją śmieci, to liczba dzikich wysypisk zamiast zmaleć, stale rośnie.

Jak pamiętamy w lipcu 2013 roku weszła w życie Ustawa śmieciowa w ramach której za odpady zaczęły odpowiadać gminy i to własnie one stały się ich właścicielami.

Z punktu widzenia mieszkańca, oznaczało to podwyżkę opłat za odpady, która wynikała z nowego podatku za odpady. W myśl rewolucji śmieciowej, chodziło o zwiększenie ilości śmieci „selektywnych” czyli po prostu posegregowanych. Drugim założeniem, o którym mało kto pamięta czy wspomina była chęć redukcji dzikich wysypisk. To założenie jednak można powiedzieć że legło w gruzach, a raczej wylądowało na śmietniku.

Po dwóch latach patrząc na całe zamieszanie wychodzi na to, że z rewolucji wyszła ledwie ewolucja, ale lepsze to niż nic.

Odpadów rzeczywiście jest więcej, jednak są to głównie odpady selektywne, a nie zmieszane i ten trend wzrostu w jednej grupie i spadku w drugiej ma się stale utrzymywać. Najwięcej przybyło odpadów wielkogabarytowych czyli np. Mebli, które teraz wystarczy wystawić przed dom czy blok, a MPO je odbierze – Wzrost wyniósł 159%.

O 50% więcej mamy elektro odpadów, 43-procentowy wzrost zanotowano jeżeli chodzi o odpady surowcowe, natomiast tylko o 21% wzrósł wywóz odpadów ulegających biodegradacji.

I tutaj dochodzimy do łyżki dziegciu. Mimo 50% wzrostu, to odpady budowlane dalej są tą złą stroną, gdyż to głównie z nich składają się dzikie wysypiska, których w tym roku naliczono jak na razie 70, a rok temu znaleziono 183.

Rosjanie mogli być zawieszeni przez FIM nawet na 28 dni.

Jak wiemy, siódemka Rosjan, która zrezygnowała ze startów w Barażach o finał Drużynowego Pucharu świata została ukarana zawieszeniem na trzy dni. Jednak konsekwencje miały być dużo większe. Zawieszenie koniec końców kończyło się w niedzielę o północy i zawodnicy startujący w polskiej lidzie mogli ponieść finansowe straty, jednak ulitował się nad nimi deszcz w Vojens, przez który finał trzeba było przełożyć właśnie na niedzielę.

FIM zamierzał początkowo zawiesić żużlowców aż na 28 dni, co skutkowałoby brakiem zawodników w składach KS Toruń i MrGarden GKM Grudziądz aż przez trzy spotkania.

W tym wypadku pomógł Polski Związek Motorowy, w ramach którego Polska Ekstraliga zagroziła że jeżeli do takiego zawieszenia dojdzie, to wyda ona zawodnikom własne licencje by Ci mogli brać udział w zawodach ligowych. Ostatecznie FIM ugiął się pod protestem i zawieszenie trwało tylko 3 dni. Emil Sajfutdinow i bracia Łagutowie z pewnością już nie będą ociągać się z występem w narodowych barwach.

Mamy już rower miejski, teraz czas na stacje naprawcze. Gdzie będzie możliwość samodzielnej naprawy?

Plac Rapackiego, Barbarka i plac Daszyńskiego to trzy miejsca w których staną rowerowe stacje naprawcze.

Dzięki temu rowerzystom na pewno będzie łatwiej na ulicach Torunia. Nie będą musieli zjeżdżać do serwisu czy wracać na piechotę do domu przy drobnych awariach. Takich właśnie drobnych reperacji będzie można dokonać podczas wypadu na rower.

3 wybrane lokalizacje to efekt głosowania internetowego, w którym wzięło 1146 osób. Każda z nich mogła wybrać maksymalnie 3 lokalizacje. Blisko „podium” były także takie miejsca jak Rynek Nowomiejski przy zadaszonym parkingu rowerowym, Dziewulskiego przy stacji roweru miejskiego, a także ul. Bema przy Tor-Torze.

Stacje naprawcze będą darmowe, ogólnodostępne i samoobsługowe, a dzięki nim będzie można na przykład porządnie dokręcić poluzowane siodełko, dokręcić śruby w rowerze, wyregulować kierownicę czy napompować koła. Narzędzia jakie będzie miała każda stacja to między innymi klucz nastawny, klucze płaskie różnych rozmiarów, śrubokręty, łyżki do opon czy pompka. Dodatkowo przy stacjach będzie możliwość podwieszenia roweru w celu łatwiejszej naprawy. A ilu z nas tak w ogóle korzystało z takiego luksusu jak podwieszenie roweru podczas jego naprawiania? Chyba niewiele osób – ja na przykład zawsze odwracałem go do góry kołami.

Koszt jednej takiej stacji to 5500,15 zł. A pierwszy rowerzyści będą mogli z nich skorzystać już w połowie maja. Oby tylko nie trzeba było z nich korzystać za często – cieszmy się w końcu przejażdżką, a nie naprawą roweru podczas wypadu.

Następna strona »